Ogrzewanie lustra w łazience

Łazienka Dodaj komentarz

Ogrzewanie w łazience to najczęściej grzejnik drabinkowy (jednocześnie używany do suszenia ręczników), plus ewentualnie ogrzewanie podłogowe (zazwyczaj elektryczne, jeśli w pozostałej części domu są wyłącznie grzejniki). Ale można też zamontować ogrzewanie lustra w łazience i to wcale nie jest głupi pomysł.

Po co takie ogrzewanie?

ogrzewanie-lustra-w-lazience

Źródło: imgur.com.

 

Po to, by lustro nie parowało zaraz po prysznicu.

Wiadomo, że podczas kąpieli i bezpośrednio po niej w łazience jest bardzo wysoka wilgotność powietrza. I para wodna skrapla się na wszystkich powierzchniach, gdzie tylko może — a więc m.in. na kafelkach na ścianie, tynku na suficie i powierzchni lustra.

To z kolei powoduje, że nie można się w tym lustrze przejrzeć. I nawet przetarcie go ręcznikiem pomoże tylko na chwilę. Bo po chwili lustro ponownie pokryje się skroploną parą wodną.

Metoda na to jest jedna — albo usunąć bardzo szybko parę wodną z łazienki (co wymaga intensywnej wentylacji, czyli też zimnego przeciągu), albo podgrzać powierzchnię lustra.

Ta druga metoda wymaga tylko podklejenia niewielkiego elementu grzewczego na drugiej stronie lustra. Można do niego dołożyć jakiś kawałek prostej automatyki, która zmierzy wilgotność i temperaturę powietrza w łazience, by w odpowiednim momencie uruchomić grzałkę. Bo nie ma potrzeby przecież ogrzewać lustra wtedy, gdy tylko ktoś np. przez przypadek zostawił zapalone światło w łazience.

Prawie zawsze takie dogrzewanie będzie elektryczne i jako takie, drogie w eksploatacji. Ale to rzecz służąca dla poprawy naszego komfortu tak samo, jak cyrkulacja ciepłej wody użytkowej.

Hasła tematyczne:

Skomentuj

jakmieszkac.pl © 2012-2013. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wpisy RSS